Teneryfa 2016

Wyjazd a raczej wylot na Wyspy Kanaryjskie planowaliśmy już od dłuższego czasu. Głównie dla naszego syna która uwielbia zwiedzać ogrody zoologiczne (w sumie kto by nie lubiał), a na Teneryfie jest ogromny w którym poza zwierzakami główna atrakcją są pokazy delfinów, orek, lwów morskich i papug.

Majówka 2016 w Złockim

W tym roku majówki mieliśmy nie spędzać nigdzie poza domem z powodu już dużo wcześniej zaplanowanych, krótkich wczasów które rozpoczynały nam się wylotem 5 maja. Ostatecznie jednak weekend majowy spędziliśmy w agroturystyce Rumcajsówka w Złockim koło Muszyny (49°23’20.1″N 20°53’16.2″E). Już wcześniej kiedyś byliśmy w nieopodal położonej Krynicy i Muszynie, ale Złocko i Rumcajsówka zrobiła na nas piorunujące wrażenie, w dobrym tego słowa znaczeniu. Agroturystyka wraz z polem namiotowym znajduje się dosłownie na końcu świata 🙂 Są to klimaty jakie uwielbiamy. Cisza, spokój i kontakt z naturą.

Nowy rok, nowe plany, nowe miejsca

Mamy już nowy rok więc i nowe plany wyjazdowe zaczynają się powoli tworzyć w naszych głowach. Szczególnie że ub. rok był dość ubogi jeżeli chodzi o nasze podróże poprzez jesienne przybycie nowego członka rodziny który zaczyna aktywnie z nami podróżować chociaż jeszcze nie ma nawet 6mc.


Zima nas w tym roku nie raczy mrozem i śniegiem, więc po małych naprawach pozimowych i usprawnieniach mamy nadzieję już na początku marca rozpocząć nasze tegoroczne podróże naszym domem na kółkach. Zapewne będziemy odwiedzać zarówno nowe miejsca jak i stare do których zawsze chętnie wracamy.

Chorwacja 2015 – kończymy na Pag-u

Po 4 dniowym postoju w Vodice ruszamy dalej – kierunek Ninska Laguna. Jednak znowu kemping nam nie spasował. Co tu robić? Jak jesteśmy już tutaj to jedziemy na Pag. Wpierw celujemy na kemping Strasko w mieście Novalija, ale niestety mimo jego wielkości nie ma na nim miejsca. Żeby wracać do Zatonu to już za duży kawał drogi więc postanawiamy stanąć na kempingu Simuni (44°27’55.2″N 14°58’01.2″E) który nam się nie spodobał kilka lat wcześniej.

Chorwacja 2015 – przez Trogir do Vodice

Po 2 dniowym postoju w Splicie ruszamy dalej. Znowu ma być krótka podróż bo tylko do Trogiru. Jak już wcześniej wspomniałem – nic tego 🙂 Wjeżdżemy na wcześniej zarezerwowany kemping Belvedere (43°30’36.1″N 16°11’27.6″E). Kemping świeżo wyremontowany, recepcja jeszcze pachnie świeżym drewnem. Dostajemy mapkę i jedziemy na nasze parcele. Po ich znalezieniu okazuje się że chyba jako jedyne na całym wielkim kempingu nie mają ani grama cienia. Do tego kemping jest mocno kaskadowy co wiąże się z tym że między jednym poziomem a drugim trzeba pokonać około 30 schodów. Nie koniecznie nam to odpowiada ze względu na dzieciaki. Za nim się na dobre postawimy idziemy zobaczyć wybrzeże… po za basenem ze słodką wodą nie ma nic ciekawego. Brzego klifowy bez plaży, więc znowu problem z dziećmi. Postanawiamy że olewamy 30EUR za rezerwację i jedziemy dalej. Po krótkim czasie negocjacji w recepcji gdzie Pani na siłe chciała nas zatrzymać oferując inne parcele wyjeżdżamy. Kierunek znana nam już Kozarica w miejscowości Pakostane. Droga magistralą strasznie zaczyna się dłużyć, nie dość że jest ukrop na zewnątrz to jeszcze zaczyna nam szwankować klimatyzacja. Wreszcie dojeżdżamy po Pakostane i tutaj to co zobaczyliśmy przebija nasze najśmielsze oczekiwania. Kemping wypchany po brzegi. Na recepcji dowiadujemy się że możemy stanąć góra na dwa dni, później to już nic nie ma wolnego. Zostajemy więc na parkingu przed recepcją, wyciągamy kompa i szukamy co jest w okolicy. Po kilku chwilach i paru telefonach pada na kemping Imperial (43°45’11.5″N 15°47’24.6″E) w miejscowości Vodice.

Chorwacja 2015 – Split

Już przy rejestracji na Viterze w Zaostrogu wyliczamy że błędnie udało mi się wpisać daty podczas rejestracji i będziemy mieć 2 dni „luźne” zanim zacznie nam się rezerwacja w Trogirze, dlatego też postanawiamy po drodze zatrzymać się na te 2 dni w Omisiu na kempingu Galeb (43°26’26.4″N 16°40’52.1″E), koło którego i tak będziemy przejeżdżać.

Chorwacja 2015 – Sućuraj na Hvarze

Jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie będzie tym razem o wyspie Hvar i mieścinie Sućuraj (43°07’29.0″N 17°11’16.7″E). Na Hvarze na dłużej byliśmy 2 lata wcześniej. Tym razem wybieramy się na jeden dzień, a dokładnie na kilka godzin, jako ucieczka od codziennego plażowania. Wybieramy się sami, bez kampera.

Chorwacja 2015 – do Zaostrogu przez Węgry

Jest 8 lipca, nadszedł wyczekiwany od pół roku dzień. Godzina zero coraz bliżej. Wybija 14:00. Kamper gotowy do drogi więc ruszamy. Po drodze jakies 3km od domu spotykamy się ze znajomymi z którymi poraz kolejny dane nam będzie spędzić fajne 2,5 tygodnia urlopu. Trasa w nawigację wbita, bardziej po to żeby wiedzieć ile jeszcze do celu zostało niż po to żeby wiedzieć jak jechać, bo droga znana przez nas na pamięć. Częściej nią jeżdżę niż do oddalonych 50km od nas Katowic. Pierwszy przystanek – Bukfurdo na Węgrzech.

Chorwacja 2015 – jak zwykle inna niż planowana

No i jesteśmy już po tegorocznych wczasach w szybkim skrócie, było fajnie, gorąco i jak zwykle nie tak stacjoranie jak planowaliśmy. Dojechaliśmy dość nisko bo do Zaostrogu (43°08’21.8″N 17°16’49.6″E), kawałek niżej to już jest Ploce a potem kawałek Bośni. Z powodu lekkiego rozjazdu dat przy rezerwacjach zwidzieliśmy dodatkowo Split, w którym miało nas nie być oraz olaliśmy zapłaconą rezerwację w Trogirze i spędziliśmy fajnie czas w Vodicach, a także przekonaliśmy się pozytywnie do kempingu Simuni(44°27’57.4″N 14°58’03.6″E) na Pagu.

Kierunek wschód – tam musi być jakaś cywilizacja, czyli Boże Ciało 2015

„Kierunek wschód – tam musi być jakaś cywilizacja” – cytatem z kultowej „Seksmisji” można śmiało rozpocząć naszą nie za długą ale i też nie za krótką przygodę ze wschodnią cywilizacją naszego pięknego kraju. Tym razem wyjazd trochę nie typowy bo nie kamperem a na domki typu „Brda”pamiętające czasy wspomnianego filmu :). Wyjazd był można powiedzieć był spontaniczny ponieważ jeszcze tydzień wcześniej mieliśmy spędzić długi weekend czerwcowy w domu, oglądając przez okna pochmurną rzeczywistość deszczowej końcówki wiosny, ale na szczęście pogodą się zmieniła o 180 stopni. Udaje się wszystkim załatwić wolne i wyjeżdżamy 2 czerwca popołudniu w kierunku Przemyśla, a dokładnie do Radawy (N50°07.88310′, E022°45.98694′).